W końcu ostatnio udało mi się zrobić parę zimowych zdjęć :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grochów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grochów. Pokaż wszystkie posty
środa, 29 stycznia 2014
poniedziałek, 23 grudnia 2013
sobota, 26 października 2013
Fotografowanie rudego w praktyce
Jak ja nie lubię robić zdjęć rudemu. Serio. Gdy fotografuje inne psy to jest krótka piłka - właściciel ogarnia psa, ja robię zdjęcia. Wszyscy są szczęśliwi. Zdjęcia cudowne. Natomiast gdy idę robić zdjęcia rudemu to muszę panować nad psem i robić zdjęcia jednocześnie. Kto nigdy nie próbował rzucać frisbee i jednocześnie robić zdjęć ten nie ma pojęcia o czym mówię. Na domiar złego Foxtrot to szczwana bestia jest i wie dokładnie kiedy może wykorzystać okazje. A jak nie może bo ugiął się pod ciężarem komendy i mojego niecierpliwego wzroku? To też nie problem bo wtedy będzie wyglądał jak zbity pies... Kochany pieseczek. I bądź tu człowieku mądry i rób zdjęcia.
wtorek, 8 października 2013
Rude szaleństwo: Foxtrot, Kes i Hix
W minioną niedzielę spotkałam się z Anią i Hixem oraz Zuzią i Kes. Była bardzo ładna pogoda (jak na przaździernik) i wiadomo było że padnie jedna słuszna propozycja: idziemy zwodować rude. Gdy dotarłyśmy do jeziorka i zaczęłyśmy rzucać piłki stałyśmy się lokalną atrakcją dla spacerowiczów.
Foxtrot generalnie ma bzika na punkcie wody i zawsze wychodzi z założenia, że wszystko co zostanie wrzucone do wody (piłki, patyki, aporty itd.) jest jego i on to wyciągnie! Co z tego że w paszczy mieści tylko jedną rzecz na raz i żeby wsadzić drugą musi wypuścić to co chapną wcześniej. Chociaż Kes i Hix dzielnie walczyli o każdą piłkę którą któraś z nas rzuciła.
Po pływaniu był jeszcze krótki spacerek i w końcu piłeczkowanie na łączce w parku. Rudy wybiegał się chyba na zapas i jak wrócił do domu to padł :D
Uwielbiam patrzeć jak rude się bawią, wydaje się że sposób zabawy wyraźnie różni się niż w przypadku szaleństw z innymi psami. Foxtrot chyba woli towarzystwo innych tollerów pewnie dlatego że mają podobne zaburzenia psychiczne ;)
Foxtrot generalnie ma bzika na punkcie wody i zawsze wychodzi z założenia, że wszystko co zostanie wrzucone do wody (piłki, patyki, aporty itd.) jest jego i on to wyciągnie! Co z tego że w paszczy mieści tylko jedną rzecz na raz i żeby wsadzić drugą musi wypuścić to co chapną wcześniej. Chociaż Kes i Hix dzielnie walczyli o każdą piłkę którą któraś z nas rzuciła.
Po pływaniu był jeszcze krótki spacerek i w końcu piłeczkowanie na łączce w parku. Rudy wybiegał się chyba na zapas i jak wrócił do domu to padł :D
Uwielbiam patrzeć jak rude się bawią, wydaje się że sposób zabawy wyraźnie różni się niż w przypadku szaleństw z innymi psami. Foxtrot chyba woli towarzystwo innych tollerów pewnie dlatego że mają podobne zaburzenia psychiczne ;)
![]() |
| Foxtrot w oczekiwaniu na rzucenie piłeczki |
![]() |
| Foxtrot uczy Hixa jak prawidłowo aportować z wody ;) |
![]() |
| Szalona Kes :D |
![]() |
| Hix |
![]() |
| Małe bobrątko :) |
![]() |
| Kes, Foxtrot i Hix |
Etykiety:
aportowanie,
Foxtrot,
Grochów,
Hix,
Kes,
nova scotia duck tolling retriever,
nsdtr,
Park Skaryszewski,
pies w mieście,
pływanie,
rude,
spotkanie,
tollery,
Warszawa
niedziela, 8 września 2013
Kong Wubba Classic
Kong Wubba to zabawka zbudowana z 2 piłek pokrytych wytrzymałą nylonową tkaniną. Mniesza piłka jest zrobiona z twardej gumy natomiast większa jest piszcząca. Dodatkowo wyposażona jest w 4 długie "macki".
Foxtrotowi kupiłam wubbę jakieś 3 lata temu i od tego czasu jest w użytku. Co prawda rudy nie jest typem niszczyciela ale swoje przeszła. Najczęściej z rudym się nią szarpiemy bo jest do tego stworzona ale również używam jej do aportowania. Co prawda według producenta nie jest przeznaczona do wody jednak unosi się na wodzie (własnoręcznie sprawdzone).Przeżyła już chyba każde warunki atmosferyczne: mróz, śnieg, deszcz, błoto, słońce. Niestety trochę długo się suszy.
Rzadko się zdaża, że trafiam na zabawkę dla rudego z której jestem w pełni zadowolona. Wubba firmy Kong jest jednym z moich najlepszych zakupów.
czwartek, 5 września 2013
Pies łóżkowiec
Jeszcze przed przybyciem Foxtrota miałam piękną wizję rodem z filmów fabularnych: ja zasypiająca z psem przytulonym u boku a potem pobudka (pies nadal dzielnie przy mnie leży) w porannych promieniach słońca (co z tego, że w pokoju mam okna od zachodu i słońce choćby nie wiem jak się starało nie mogło mnie obudzić). Normalnie scena godna Oscara.
Jakie było moje zdziwienie gdy kawałek po kawałku moje piękne plany brutalnie zderzyły się z rzeczywistością. Po pierwsze mój śliczny wymarzony piesek ani myślał spać na łóżku, podłoga była o niebo lepsza. W ogóle nie widział sensu przebywania na łóżku bo i niby po co? Oczywiście zdażyło mu się raz czy drugi wpełznąć na nie ale nie przypominało to bynajmniej mojej cudownej wizji. Często czytałam "jak oduczyć psa wchodzenia na łóżko" ale nigdzie nie było żadnej dobrej rady jak nauczyć psa przebywania na łóżku. No serio? Tylko ja miałam takie problemy???
I tak się ciągnęło kilka wspólnych lat gdzie ja próbowałam przekonać rudego do czerpania przyjemności z przebywani na łóżku a Foxtrot nic sobie z tego nie robił. Już prawie dałam za wygraną, bo w końcu ile można? Wszystko zmieniło się gdy wzięłam na dom tymczasowy 3mies szczeniaka. To było diabeł wcielony, po 2h godzinach miałam ochotę oddać go! Odwrotnie do Foxtrota on chętnie właził na łóżko mimo, że miał zakaz. No i tak rudy się patrzył i patrzył i wkońcu nie wytrzymał "nie dość, że przywlokła małego, gryzącego potwora to jeszcze na MOJE łóżko włazi!". To było już za wiele dla niego. No i tak wylądowałam z 2 psami na łóżku. I nawet gdy teraz wylegujemy się na łóżku to nie przypomina to tego co se wymarzyłam.
wtorek, 3 września 2013
Początek
Oto i jest blog rudego! Groziłam, groziłam i w końcu zrobiłam :)
Jednak już na wstępie muszę ostrzec, żę nie będzie to kolejny blog o wspaniałej gwieździe sportowej, mistrza nad mistrzami agility, frisbee i innych sportów kynologicznych jak również nie znajdziecie tu opisów fantastycznej kariery wystawowej (chociaż jedną wystawę zaliczył ale może o tym potem), o przygotowaniach, o zdobywaniu medali przez fantastycznego reproduktora. Nie będzie to również kolejny blog o super psie, który jest tak wspaniały że Disney i inne wytwórnie filmowe biją się by u nich wystąpił. Nie znajdziecie tu opisów jak cudowne jest życie ze szczeniakiem bo Foxtrot ma to już dawno za sobą (na szczęście!). Również o podróżowaniu nie będzie zbyt dużo bo po prostu najczęściej siedzimy na tyłku w Warszawie.
Znajdziecie tu przy dobrym wietrze i mojej wenie ;) opis naszego wspólnego życia (które czasem nie jest takie łatwe), prawdopodobnie moje przemyślenia i spostrzeżenia z posiadania psa i wszystkich tego konsekwencji. Na pewno nie zabraknie tu zdjęć Foxtrota i pewnie trochę sztuczek. :)
Jednak już na wstępie muszę ostrzec, żę nie będzie to kolejny blog o wspaniałej gwieździe sportowej, mistrza nad mistrzami agility, frisbee i innych sportów kynologicznych jak również nie znajdziecie tu opisów fantastycznej kariery wystawowej (chociaż jedną wystawę zaliczył ale może o tym potem), o przygotowaniach, o zdobywaniu medali przez fantastycznego reproduktora. Nie będzie to również kolejny blog o super psie, który jest tak wspaniały że Disney i inne wytwórnie filmowe biją się by u nich wystąpił. Nie znajdziecie tu opisów jak cudowne jest życie ze szczeniakiem bo Foxtrot ma to już dawno za sobą (na szczęście!). Również o podróżowaniu nie będzie zbyt dużo bo po prostu najczęściej siedzimy na tyłku w Warszawie.
Znajdziecie tu przy dobrym wietrze i mojej wenie ;) opis naszego wspólnego życia (które czasem nie jest takie łatwe), prawdopodobnie moje przemyślenia i spostrzeżenia z posiadania psa i wszystkich tego konsekwencji. Na pewno nie zabraknie tu zdjęć Foxtrota i pewnie trochę sztuczek. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















